|

Jak być dobrą mamą? Chyba nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Mnie zawsze się wydawało, że będę najlepszą mamą na świecie. Opiekowałam się młodszą siostrą, pomagałam zajmować się siostrzenicami i bratankiem. Czułam, że jestem dobrze przygotowana do tej roli i że posiadam bogaty warsztat. Jednak dopiero, gdy urodził się Krzyś zrozumiałam, że opieka nad własnym dzieckiem to coś o wiele trudniejszego niż kilka godzin zabawy z maluszkiem. Od moment jego narodzin stałam się w pełni odpowiedzialna za życie drugiego człowieka. Od najprostszych czynności jak karmienie, przewijanie, po postawę która zapewni mu wspaniałe dzieciństwo i przygotuje do dorosłego życia. Nie jest lekko i nie było.
Początkowo czasu brakowało na wszystko. Mieszkanie zaniedbane, ja zaniedbana. Chodziłam ledwo żywa z niewyspania. Teraz, jak myślę o pierwszych miesiącach to się zastanawiam, czemu tak było. Przecież Krzyś spał większość czasu i miałam czas dla siebie. Wszyscy powtarzali, żebym spała wtedy, gdy śpi Krzyś. Tylko że dla mnie to był jedyny okres, kiedy miałam czas dla siebie. Mogłam umyć włosy, sprawdzić maile, poprasować, czy wreszcie zjeść na spokojnie.
Dużym stresem okazały się dla mnie też … dobre rady mojej mamy. Fakt, że wychowała czwórkę dzieci czyni z niej eksperta, jednak ja miałam inne metody na kolkę Krzysia czy sposób karmienia. Jej „dobre rady” sprawiały, ze czułam się złą mamą. Teraz słyszę od moich koleżanek, że też się stresują radami mam i teściowych. Daje im wtedy moje wskazówki:
- Ty jesteś mamą swojego dziecka i chcesz dla niego jak najlepiej,
- jeśli przygotowałaś się do wychowania swojej pociechy (literatura, doświadczenie itp.) to z pewnością nie zrobisz mu krzywdy,
- jeśli obierzesz jakiś kierunek - trzymaj się go. Jeśli coś postanowiłaś i jesteś pewna co do słuszności swej decyzji trzymaj się jej. Nie daj się zbić z tropu. Ty tu jesteś MAMUŚKĄ!!
- daj sobie pomóc w domowych czynnościach - niech mama przyniesie obiad, teściowa poprasuje. Nie rób z siebie przysłowiowej Matki Polki. Po co?
Tu Krzyś. Dla mnie odpowiedź na pytanie mamy jest bardzo proste… Dobra mama to uśmiechnięta mama.
|